Wódz jeździ

Wizyta w Bike Room w Lublinie

Tym razem Wódz jeździ, ale samochodem 😊 Wybrałem się dziś do Lublina do sklepu rowerowego Bike Room, gdzie mijał właśnie termin przeglądu mojej Emondki. Szef przywitał mnie z otwartymi ramionami, jednakże musiałem troszkę poczekać. Przeglądy w tym sklepie nie polegają jedynie na podbiciu w karcie gwarancyjnej i pobrania za to zapłaty. Rower został sprawdzony, każda najmniejsza śrubka. Przy okazji oddałem uszkodzone koła, które fabrycznie były uszkodzone. Nie jest to ich pierwszy przypadek tego typu, identyczny problem z kołami (odkręcające się szprychy i stukanie) znalazłem na jednej zagranicznej stronie o rowerach (link), także nie ma za co sądzić sklepu, lecz samego producenta, gdyż problem tego typu ujawnia się dopiero podczas regularnego użytkowania roweru.

I stopped to check everything and it turned out that several spokes had loosened – about eight of them, I think. And I mean that they’d really loosened to the point that the nipples were just about holding on by their fingertips (shut up! Of course they do).

Podczas trwania przeglądu mojego rowerka popijałem kawkę – którą zostałem ugoszczony jak tylko przekroczyłem próg sklepu 😊 – i podziwiałem kilka pięknych sztuk rowerów górskich. Nie powiem, coś mnie do nich ciągnęło. No ale może dlatego, że zabrałem im najładniejszą szosę ze sklepu hehe 😎👍

Moją uwagę przykuły również okulary fotochromatyczne UVEX SportStyle 104 Variomatic, które bardzo szybko reagowały na zmianę natężenia światła i były strasznie wygodne. Niestety gdyby nie ich cena, to zdecydowałbym się na nie w ogóle się nad tym nie zastanawiając. Na nosie były prawie że nieodczuwalne – komfort porównywalny do moich podróbek EVZero.

Wysoki poziom obsługi klienta

Do poczytania było również wiele katalogów rowerowych i czasopism kolarskich – będę miło wspominał ten relaks. Czułem się jak u siebie w domu, w niewielu sklepach rowerowych tego doświadczałem. Szef również zna się na rzeczy, mogłem z nim – pozdrawiam Cię Krzysiek! – porozmawiać na wiele tematów, w większości kwestii się zgadzaliśmy. Szkoda, że nie mieszkam w Lublinie, bo pewnie byłbym ich stałym klientem. Nie widziałem jeszcze żadnej osoby, która wychodziłaby z tego sklepu niezadowolona lub z jakimikolwiek pretensjami (a byłem w sumie w tym sklepie 6 razy i spędziłem ponad 18 godzin).

Po chwili zorientowałem się, że minęło już sporo czasu i słyszę, jak Krzysiek wychodzi z sekcji serwisowej z moją Emondą 😊 Podbiliśmy kartę gwarancyjną i od tej pory rama otrzymuje dożywotnią gwarancję producenta. To karbon, więc zależało mi na tym.

A czy ty masz jakieś dobre lub złe wspomnienia z tym sklepem bądź innym sklepem rowerowym? Chciałbym o tym usłyszeć, więc zapraszam Cię do wypowiadania się w sekcji komentarzy poniżej tego wpisu 😊👇

Pozdrowerek!

 

Zobacz inne

Brak komentarzy

    Zostaw komentarz