Recenzje wodza

Recenzja okularów z AliExpress – Oakley EVZero

Recenzja okularów EVZero z Aliexpress - blog CyclingChief miniaturka

Kilka miesięcy temu obejrzałem na YT porównanie oryginalnych okularów marki Oakley EVZero z jego dużo tańszym zamiennikiem z AliExpress. Zdziwiło mnie to, iż recenzent bardzo pozytywnie wypowiedział się o zamienniku, dodatkowo w cenie wynoszącej około 1/10 ceny oryginału. Byłem nieco sceptycznie nastawiony do tej recenzji, więc postanowiłem przekonać się na własnej skórze, czy ten produkt jest godny uwagi. Na wstępie zaznaczam, że oryginału osobiście nigdy nie miałem na nosie – będę je porównywał wyłącznie do okularów innych marek, z których korzystałem naprzemiennie od dłuższego czasu. Tak więc zaczynamy!

Okulary docierają do Ciebie w podstawowym, jednakże masywnym i schludnym opakowaniu na zamek błyskawiczny. Opakowanie minimalnie różni się od innych produktów tego typu z dalekiego wschodu, no ale nie jest to najważniejsze – i tak okulary będziesz najczęściej nosił na nosie. W skład zestawu wchodzą:

  • Okulary – a jakże :),
  • Torebka wykonana z mikrofibry, zamykana za pomocą sznurka,
  • Szmatka z mikrofibry do czyszczenia okularów,
  • Tester polaryzacji,
  • Antypoślizgowy pasek wykonany z dobrej jakości gumy.

Byłem pozytywnie zaskoczony tym, co znalazłem wewnątrz opakowania. Był to mój pierwszy zakup z AliExpress. Szczerze mówiąc nie sądziłem, że z czegokolwiek będę zadowolony. Kiedy kupowałem w Polsce dużo droższe okulary – m.in. UVEX Sportstyle 702 – otrzymałem jedynie okulary oraz wymienne szkła, a opakowanie było wykonane z tandetnego plastiku.

Ale to jest lekkie!

Kolejne pozytywne zaskoczenie – waga okularów. Całość waży zaledwie 26 gramów, co jest niesamowitym wynikiem. Początkowo miałem obawy co do ich trwałości, bałem się że gdy mocniej rozciągnę zauszniki, to całość się rozleci. Okazało się, że wręcz przeciwnie. Prędzej pękłyby moje poprzednie okulary – wspominane wcześniej przeze mnie UVEXy. Są niezwykle giętkie z racji braku ramki wokół szkieł, co pokazałem na poniższym obrazku. Niesamowite!

Po założeniu okularów na nos nie czułem żadnego dyskomfortu. Nie musisz obawiać się tego, że okulary będą Cię cisnąć w okolicy skroni – będą idealnym wyborem dla kolarzy mających nieco szerszą głowę. Sam należę do tej grupy, kilka razy byłem zmuszony do zwrotu zamawianych przez Internet okularów. Dyskomfort podczas dłuższych wypadów był nie do przyjęcia.

Zapomniałem wziąć okularów?

Na szczególną uwagę zasługuje miękki i elastyczny nosek, oraz końcówki zauszników, wykonane z dobrej jakości gumy. Okulary nie zsuwają się podczas jazdy, ani razu nie korygowałem ich pozycji na nosie. Zakładając je, całkowicie o nich zapominasz – wielu producentów powinno brać przykład z wykorzystanych w tych okularach rozwiązań.

W cenie około 50 złotych otrzymujesz szkła polaryzacyjne z efektywnym czerwono-żółtym lustrem. Polaryzacja w kolarskich okularach za 50 zł? Serio? Jak najbardziej! Szkła polaryzacyjne przydają się przede wszystkim kolarzom szosowym podczas jazdy po asfalcie, kiedy mijamy kolejno samochody oraz oczywiście w zimie, gdyż niwelują one zbędne odblaski. Otaczający Cię świat staje się bardziej łagodny i przejrzysty – jeżeli nigdy nie miałeś do czynienia z tego typu technologią, polecam spróbować. Zapewniam Cię, że nie wrócisz już do podstawowych szkieł 🙂

Podsumowanie

W cenie około 50 złotych otrzymujesz bardzo lekkie i wygodne okulary ze szkłami polaryzacyjnymi. Dodatkowo otrzymujesz kilka przydatnych akcesoriów jak np. torebkę z mikrofibry, gdzie możesz chronić swoje okulary przed kurzem w domu. Na AliExpress jest mnóstwo ich odmian oraz producentów, których to okulary wyglądają prawie że identycznie – różnią się najczęściej kolorem szkieł, ramki oraz logotypem na zausznikach. Dla każdego coś miłego. Warto się rozejrzeć.

Oczywiście nie będę pisał, że nie warto kupować już oryginalnych okularów od marki Oakley. Nie miałem nigdy do czynienia z okularami też prestiżowej marki, jednakże w przyszłości chciałbym się dowiedzieć, za jakie funkcje i wykorzystane materiały musiałbym zapłacić te dodatkowe 550 zł. Przyznam Ci się, że bałbym się w nich jeździć, nie mówiąc już o tym jak bym rozpaczał po ich uszkodzeniu czy zgubieniu.

Link do okularów: https://pl.aliexpress.com/item/EV-Evzero-Polarized

Jeżdżę w nich regularnie od stycznia 2018 roku i nadal nie mam dość. Jestem prawie że pewien, że w Twoim przypadku będzie podobnie. Przekonaj się sam.

Zobacz inne

6 komentarzy

  • Reply
    P@try$
    5 czerwca 2018 at 14:26

    Piotrze są achy i ochy a jakieś minusy? wiem że nie wymienia się wad w ulubionym produkcie ale mimo to jestem ciekaw, pozdrower.

    • Reply
      CyclingChief
      5 czerwca 2018 at 14:34

      Przez 5 miesięcy użytkowania jestem niezadowolony jedynie z czasu oczekiwania na ich wysyłkę. Posiadam również inne okulary z Dalekiego Wschodu, do których mam kilka zastrzeżeń. Natomiast w tym przypadku nie znalazłem ani jednej wady. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jakością i komfortem użytkowania. Wiesz z moich innych recenzji, że gdyby coś mi się nie spodobało, to napisałbym o tym 🙂 Jednakże w tym przypadku na prawdę nie miałem się do czego przyczepić. Pozdrawiam Cię i dziękuję za kontakt!

  • Reply
    P@try$
    5 czerwca 2018 at 21:05

    A jeszcze jedna kwestia mnie ciekawi co z bocznym wiatrem? czy też dobrze się spisują ? właśnie z tym mam największy problem ostatnio, ach ten dolnośląski rejon ..czuje się czasem jak w górach. Czekałeś na okulary ok. 3-4 tygodnie?

    • Reply
      CyclingChief
      6 czerwca 2018 at 00:32

      Nie zwróciłem na to uwagi, więc raczej nie ma z tym problemu. Na okulary czekałem około 1,5 miesiąca. Sam transport długo nie trwał, jednak zostały bardzo późno wysłane, być może nie było ich na stanie.

  • Reply
    Łukasz
    3 listopada 2019 at 17:39

    Największa różnica jest w szkle.. Oryginalne działa jak okulary ochronne czyli np kamyczek spod koła samochodu ich nie przebije. A z aliexpress niemam takiej pewności.

    • Reply
      CyclingChief
      3 listopada 2019 at 19:19

      To na pewno, aczkolwiek dostałem na szosie nie raz kamyczkiem spod koła np. wyprzedzającego mnie samochodu i jest ok. Jednakże jakość w szkła i ogólnie optyki – jak najbardziej. Miałem przez kilka minut okulary od Rudy Project za około 700-900 zł podczas Trek Demo Day w Częstochowie i od razu po ich założeniu poczułem różnicę.

Zostaw komentarz