Recenzje wodza

Recenzja lampki rowerowej Bontrager Flare R City

Recenzja lampki Bontrager Flare R City - blog rowerowy CyclingChief

Zgodnie z zapowiedzią przygotowałem dla Ciebie wersję tekstową recenzji tylnej lampki rowerowej Bontrager Flare R City. Wideorecenzję, którą możesz obejrzeć na moim kanale na YouTube – muszę Ci się przyznać – nagrywałem nieco w pośpiechu z samego rana tuż przed pracą i pominąłem kilka szczegółów, o których tym razem nie zapominam. Zainteresowany? No to jedziemy! 😊

Zawartość opakowania i prezentacja

Lampka Bontrager Flare R City dotarła do mnie w zgrabnym, błyszczącym, białym opakowaniu. Niestety nie jestem w stanie go zaprezentować, gdyż z reguły zostawiam sobie tylko paragon zakupu, a opakowania lądują na śmietniku. To co mi się w nim nie spodobało to fakt, że praktycznie cała lampka wystaje poza opakowanie i podczas ewentualnego transportu bardzo łatwo ją uszkodzić. To jak wygląda samo opakowanie, musisz niestety poszukać w Internecie.

W skład zestawu wchodzi niewiele (no bo po co mi więcej w przypadku lampki rowerowej 😀):

  • lampka wraz z mocowaniem tzw. Quick Connect,
  • kabel do ładowania micro USB,
  • instrukcja obsługi.

Bontrager Flare R City - zdjęcie 1

Lampka sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Pomimo tego, że jest bardzo mała 3 x 2,8 x 3,2 cm (szerokość, wysokość, długość), to jej wykonanie stoi na najwyższym poziomie. Nie jest powlekana jakimś tandetnym plastikiem spotykanym w większości bardzo tanich lampek rowerowych, lecz materiałem powlekanym gumą. Nie wiem czy to jest istotne, ale biorąc ją do ręki czujesz, że jest to produkt wysokiej klasy.

Mocowanie Quick Connect

Bontrager Flare R City - zdjęcie 2

Jeszcze ani razu nie rozpoczynałem recenzji żadnego z produktów od wypisywania jego największej wady, no ale w tym przypadku tak należało zrobić. Mocowanie Quick Connect jest przemyślane, bardzo łatwo można je dopasować do sztycy. Samą lampkę można odczepić od mocowania – jeżeli zostawiasz gdzieś rower to zabierasz samą lampeczkę w kieszeń lub możesz przepiąć ją bardzo szybko do drugiego roweru. Mocowanie to możesz dokupić w cenie około 15 złotych, więc biorąc pod uwagę cenę całej lampki, jest to świetne rozwiązanie mając n+1 rowerów 😎

Zaraz, zaraz – chwalisz, a miały być wady

Niestety, jeżeli masz matową sztycę, to lampka najprawdopodobniej będzie Ci się przekręcać podczas jazdy, przede wszystkim po nierównościach. Guma, z której wykonano całe mocowanie, po jego wewnętrznej stronie jest dosyć śliska. Jak jeździłem jeszcze swoim Rondo Ruut AL po nieco gorszych drogach, to po jeździe lampka nie opadała w dół, lecz obracała się na sztycy raz w lewo, raz w prawo. Aktualnie mam błyszczący maszt podsiodłowy i mocowanie lampki w 100% zdaje swój egzamin, no ale w przypadku matowych sztyc warto mieć to na uwadze. Oczywiście nie każda matowa sztyca wykończona jest jednakowo (w moim Rondo Ruut sztyca była matowa, ale było na niej widać mieniące się drobinki), ale nie mogłem o tym nie wspomnieć. Do czegoś musiałem się przyczepić.

Bontrager Flare R City - mocowanie Quick Connect

Sama opaska gumowa jest bardzo mocna i trwała, przed ponad rok użytkowania tej lampki nie udało mi się jej naderwać w żaden sposób – dopóki nie wiedziałem, że lampkę można odczepiać, to przepinałem ją całą między swoimi rowerami. Jeżeli masz taką średnicę sztycy, że musisz bardzo mocno ją naciągnąć, to rób to bez żadnych obaw.

Warto jeszcze nadmienić, że lampkę po zamocowaniu do sztycy możesz ustawić w 16 pozycjach w zależności od tego, czy preferujesz mieć przycisk u góry czy z boku lub kiedy korzystasz np. z mocowania na torbie podsiodłowej.

Tryby pracy lampki i ich moc

Lampka Bontrager Flare R City wyposażona została w 4 tryby pracy, które możesz przełączać według własnych preferencji lub zostawić to wbudowanemu czujnikowi światła, który automatycznie będzie sterował mocą emitowanego światła. Oczywiście musisz najpierw wybrać jeden z dwóch głównych trybów świecenia – tryb migotania lub stały.

  • Tryb dzienny migotania 35 lumenów,
  • Tryb nocny migotania 35 lumenów – tyle samo?
  • Tryb dzienny stały 20 lumenów,
  • Tryb nocny stały 2 lumeny.

Czy producent się pomylił i podał nam nieprawidłowe dane? Nie. Rzeczywiście lampka w trybie migotania zarówno w trybie nocnym, jak i dziennym świeci z podobną mocą. Ale! W przypadku trybu nocnego najmocniejszy błysk 35 lumenów pojawia się nieregularnie co około 2-3 sekundy. W trybie dziennym zaś każdy kolejny błysk jest mocny.

Ogólnie rzecz biorąc, czujnik światła zdaje swój egzamin, jednakże są sytuacje, w których to wolę ręcznie przełączać tryby w lampce. W swojej wideorecenzji (link do odcinka) na YouTube wspominałem m.in. o sytuacji, kiedy to jadąc w kompletnej ciemności chciał wyprzedzić mnie samochód. Kiedy zbliżył się do mnie i zaczął świecić reflektorami bezpośrednio w lampkę, czujnik światła szybko dopasował moc lampki do natężenia światła (maksymalna moc) i kierowca na mnie zatrąbił. Zdarzyła mi się dwukrotnie taka sytuacja i od kiedy ręcznie ustawiam tryb pracy lampki, to od ponad 7 miesięcy taka sytuacja się już nie powtórzyła. Uwierz mi, ta lampka potrafi oślepić kierowcę – w niektórych krajach lampki z tego typu diodą CREE są niedozwolone do ruchu drogowego.

Bontrager Flare R City - czujnik światła

Czujnik światła możesz wyłączyć przytrzymując przycisk POWER przez około 8-9 sekund. Wtedy mała dioda, która znajduje się obok przycisku kilkukrotnie zamruga na czerwono. Pracę czujnika światła przywracasz w ten sam sposób.

Czas pracy i cykle ładowania

Lampka rowerowa Bontrager Flare R City wyposażona została we wbudowany akumulator. Cieszę się, że jest to właśnie akumulator a nie np. dwie płaskie baterie, która jedna kosztuje w granicach 5 złotych. Bardzo rzadko korzystam z trybów przeznaczonych do jazdy dziennej, jednakże w przypadku trybu nocnego migającego sprawdza się to co podaje producent – no prawie. Tryb nocny migotania ma wytrzymywać niby 16 godzin, w moim przypadku było to maksymalnie w granicach 13-14 godzin, co nadal jest dla mnie bardzo dobrym wynikiem. Różnica ta wynika z faktu, że na mocno uczęszczanych drogach nawet za dnia przełączam lampkę w dzienny tryb migotania, a po zjechaniu z niej wracam do trybu nocnego.

Co podaje producent:

  • Tryb dzienny migotania – 8 godzin,
  • Tryb nocny migotania – 16 godzin,
  • Tryb dzienny stały – 3 godziny,
  • Tryb nocny stały – 20 godzin.

Bontrager Flare R City - port ładowania USB

Port ładowania akumulatora jest bardzo dobrze zabezpieczony przed dostawaniem się wody czy brudu za pomocą gumowej zaślepki. Lampkę ładuję profilaktycznie co 4-5 wyjazdów, ale nawet po tym czasie dioda sygnalizująca stan akumulatora nie zapala się na czerwono. Wolę dmuchać na zimne, bo zapaliła by się w najmniej odpowiednim momencie. Przy bardzo niskim naładowaniu akumulatora, lampka przechodzi automatycznie w tryb oszczędzania energii – jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się w pełni rozładować lampki na trasie.

Podsumowanie i przeznaczenie

Ja jestem z tej lampki bardzo zadowolony, nawet biorąc pod uwagę – nie ma co ukrywać – jej wysoką cenę. Na dzień publikacji tej recenzji lampka Bontrager Flare R City kosztuje w granicach 150-170 złotych. Według mnie jej rozmiary, moc, jakość wykonania oraz czas pracy na akumulatorze rekompensują tę cenę.

Dla kogo i po co?

Jeżeli dużo jeździsz rowerem szosowym po mocno uczęszczanych drogach, to jak najbardziej jestem w stanie Ci ją polecić. Jej zakup będzie miał sens, bo przez kilka najbliższych lat nie będziesz jej wymieniać i zawsze będziesz mieć pewność, że kierowca nie będzie miał problemów z dostrzeżeniem Cię na drodze. Oczywiście pamiętaj również o odblaskowych wstawkach czy to na stroju kolarskim, czy to na butach. Natomiast jeżeli jeździsz rowerem górskim w terenie, to taka lampka będzie według mnie zbędna kiedy tylko chcesz dojechać np. do lasu i z ruchu ulicznego korzystasz przez kilka kilometrów, a nie przez cały czas jak to ma miejsce w przypadku szosówki. Wtedy wystarczy Ci coś dużo dużo, duuuuuuuuużo tańszego 😉

Plusy i minusy oraz moja ocena

+ kompaktowość,
+ wydajność / moc świecenia,
+ czujnik światła,
+ czas pracy na akumulatorze,
+ intuicyjna obsługa,
+ wysoka jakość wykonania,

dość wysoka cena,
niedopracowany system montażu,

Link do strony producenta: Tylna lampka rowerowa Bontrager Flare R City

Pomimo wypisanych powyżej dwóch minusów, daję tej lampce maksymalną ocenę 5/5. Jestem z niej bardzo zadowolony, chyba nie zamieniłbym jej na nic innego. Jest jeszcze dużo mocniejsza wersja tej lampki, ale według mnie to już przesada jeśli chodzi o moc świecenia. Zachęcam Cię do wypowiadania się pod tym wpisem. Czy ta lampka rzeczywiście jest zbyt droga? A być może z niej korzystasz i wyrobiłeś już sobie jakieś zdanie na jej temat? Pisz! Pozdrowerek! 😊✌️

Recenzja ocena 5.0

Zobacz inne

5 komentarzy

  • Reply
    Maciej Zielonka
    8 sierpnia 2018 at 15:03

    Akurat szukaliśmy jakichś lampek rowerowych, także myślę, że sprawdzę sobie te pozycje 🙂

    • Reply
      CyclingChief
      8 sierpnia 2018 at 22:50

      Jak jeździsz na szosie, to jak najbardziej godna polecenia. W terenie raczej aż tak bardzo Ci się nie przyda i wtedy nie będzie warta swojej ceny. Pozdrowerek! 🙂

  • Reply
    Krzychu
    24 listopada 2018 at 18:56

    Dzięki Szefie 🙂 Kupiłem jakiś miesiąc temu i jestem mega zadowolony.
    Może podrzucisz też pomysł na jakąś lampkę na przód na szosówkę ? Bo na razie mam jakąś budżetową lampkę Krossa która raczej słabo się spisuje.

  • Reply
    Krzychu
    24 listopada 2018 at 20:43

    Wodzu a jaka polecasz lampkę przednią do szosówki ? 🙂

  • Reply
    Gładki
    3 sierpnia 2019 at 11:55

    Bardzo fajna lampka – najlepsza jaką do tej pory do mojej miałem a przerzuciłem ich sporo. Na przód używam Lezyne400xl i rowniez jest super. W rowerze wyprawowym (mój drugi rower) preferuje jednak tradycyjne CatEye na zwykle baterie AAA/AA dostępne w każdym kiosku za grosze.

Zostaw komentarz