Relacje z tras

Pierwszy dzień zimy?

Wróciłem dzisiaj z odwiedzin u Pauliny (Instagram: @magia_usmiechu) i Piotrka (Strava: Peter Bizon) i nabrałem ochotę na krótką rundkę na gravelu. Wracając busem z Lublina, tuż przed samym Biłgorajem zaczęło mocno padać. Myślałem, że już po moich planach. No ale jak tylko wjechaliśmy do centrum, to przestało padać – cóż, wsiadam na rower 🙂

Jak wyruszałem, to już było ciemno – no ale od czego są lampki prawda? Temperatura ponad 5 stopni na plusie, trzeba było korzystać z takiej zachęty od natury. Jechałem cały czas po asfalcie, wybrałem boczne mało uczęszczane przez samochody drogi. Przejeżdżałem przez Edwardów, Brodziaki, a następnie zrobiłem pętlę przez Smólsko Duże, Majdan Nowy, Bagno i Przymiarki. Później skręciłem w lewo (na prawo miałem Aleksandrów) i pojechałem prościutko do Biłgoraja.

No i zaczęło padać, a jednak…

Jakieś 2 kilometry przed Bagnem zaczął padać deszcz. Jechałem w kurtce BTWINa, która wytrzymuje drobny deszczyk, no ale nie ulewę. Po około 5 kilometrach jazdy w ulewie całkowicie wypłukało mi smar z łańcucha, pomimo bardzo gęstego smaru Shimano na mokre warunki pogodowe. Nienawidzę dźwięku chrobotania napędu. Trzeba spróbować czegoś innego..

https://youtu.be/9E0Ea42RrlM – wspólna trasa na gravelach z Pauliną i Piotrkiem, o których wspominam w tym poście

Byłem zdziwiony, kiedy podczas naszej wspólnej trasy na gravelach z @magia_usmiechu i Peter Bizon dotknąłem łańcuch Pauliny, i był on kompletnie suchy. Oczywiście od razu służyłem dobrą radą, że pasowałoby go nasmarować 🙂 Okazało się, że wraz z Piotrkiem stosują specjalny specyfik do smarowania łańcucha na sucho. Nie straszny mu piach (bo się nie lepi), ani błoto (ładnie po nim spływa i mocno trzyma się łańcucha). Napęd jest bardzo cichy i nie brudzi rąk ani reszty napędu. Nie ma więc na co czekać – po Nowym Roku będę testował ten specyfik i podzielę się z Wami moją opinią na jego temat. Paulina i Piotrek są bardzo zadowoleni!

Tak więc wróciłem do domu cały mokry, ale zadowolony. Wiał również silny wiatr, ale cieplutki, nawet zbytnio mi nie przeszkadzał kiedy byłem już przemoczony. Czyżbyśmy mieli wiosnę zamiast zimy? Cóż to się dzieje? Pozdrowerek kochani, do następnego wypadu! 🙂

Dystans: 39.51 km,
Średnia prędkość: 26.2 km/h,
Maksymalna prędkość: 44,3 km/h
Czas jazdy: 1:30:29
https://www.strava.com/activities/2030048384

Zobacz inne

3 komentarze

  • Reply
    magia_usmiechu
    27 grudnia 2018 at 20:16

    No mam nadzieję, że znajdziesz podany specyfik, bo widzę już, że jest bardzo rozchwytywany 🙂
    Gdzie opisy z następnych jazd? 😉

    • Reply
      CyclingChief
      27 grudnia 2018 at 23:10

      No już zamówiłem, dzięki za namiary. Na dniach ma zostać wysłany. Opisy niebawem 😉 Pozdrowerek!

  • Reply
    PatryS
    29 grudnia 2018 at 23:18

    Pewnie chodzi o wosk 😉

Zostaw komentarz