Przeglądasz kategorię

Wódz jeździ

Wódz jeździ

O niczym donikąd – odświeżam serię

Seria Wódz jeździ przechodzi metamorfozę. Do tej pory poruszałem w niej wiele bardziej i mniej rozbudowanych tematów zamiast skupiać się na jeździe. Utworzyłem tyle kategorii na swoim blogu i na YouTube, że sam już zacząłem się gubić do jakiej kategorii zaliczyć dany odcinek 😄. Zatem czego możesz spodziewać się w najnowszym odcinku? Przede wszystkim ciekawych momentów z mojej ostatniej trasy, pozdrowienia najbardziej aktywnych użytkowników na fanpage na Facebooku oraz co będzie się działo w najbliższym czasie na moim kanale YT i na blogu. Daj mi proszę znać, czy jest to dobre posunięcie i czy bardziej konkretne tematy poruszać w takich seriach jak Wódz radzi, Refleksje wodza oraz Recenzje wodza? Życzę Ci miłego oglądania, pozdrowerek!

https://youtu.be/I46kTFC9mu8

Wódz jeździ

Trasa do Szczebrzeszyna – odwiedzam Chrząszcza

Trasa rowerowa do Szczebrzeszyna przez Zwierzyniec to przede wszystkim kilka ciekawych zjazdów i podjazdów, no i chrząszcz, który brzmi w trzcinie 🙂 Chciałem wrócić w te tereny, żeby się sprawdzić po dłuższej rozłące z rowerem. Na wyjeździe ze Szczebrzeszyna poruszam również temat związany z napędami szosowymi Shimano z perspektywy kolarza rekreacyjnego, także zapraszam do oglądania. Pozdrowerek!

PS: Kilka dni po opublikowaniu filmu pojawi się artykuł 📝dla tego odcinka.

https://youtu.be/Mhy3E0OWx8M

Wódz jeździ

Wizyta w Bike Room w Lublinie

Tym razem Wódz jeździ, ale samochodem 😊 Wybrałem się dziś do Lublina do sklepu rowerowego Bike Room, gdzie mijał właśnie termin przeglądu mojej Emondki. Szef przywitał mnie z otwartymi ramionami, jednakże musiałem troszkę poczekać. Przeglądy w tym sklepie nie polegają jedynie na podbiciu w karcie gwarancyjnej i pobrania za to zapłaty. Rower został sprawdzony, każda najmniejsza śrubka. Czytaj dalej

Wódz jeździ

Mój katalog rowerowy

Na moim kanale na YouTube pojawił się kolejny odcinek z serii Wódz jeździ. Opowiadam m.in. o tym dlaczego zdecydowałem się na uprawianie tego sportu a nie innego, jak z czasem zmieniały się moje decyzje jeśli chodzi o wybór rodzaju roweru (crossowy, górski, szosowy i grawelowy) i terenu (ścieżki rowerowe, drogi leśne, asfalt), oraz z jakimi problemami zmagałem się w przypadku każdego z nich. Celem mojej trasy był przepiękny Zwierzyniec, tzw. serde Roztocza. Przejeżdżałem przez Roztoczański Park Narodowy, odwiedziłem stawy Echo oraz kościół „na wodzie”. Ten odcinek trwa aż 40 minut, jednakże starałem się nie pominąć żadnego najmniejszego szczegółu z mojej historii rowerowej. Jeżeli wytrwasz – i taką mam nadzieję – to zachęcam do zasubskrybowania mojego kanału oraz kliknięcia ikonki dzwoneczka, który poinformuje Cię o każdym kolejnym filmie na moim kanale.

I tutaj prośba. Jeżeli odtwarzasz moje filmy na komputerze czy laptopie, to nalegam abyś oglądał moje wszystkie kolejne filmy w rozdzielczości 1440p60. Jakoś obrazu jest wtedy dużo dużo lepsza, zjawisko pikselozy jest rzadziej spotykane.

Wódz jeździ

Moje wrażenia z jazdy na ramie karbonowej

Zastanawiałeś się kiedyś czy warto inwestować w rower na pełnej ramie karbonowej? Pełnej – mam na myśli karbonową ramę i karbonowy widelec wraz z rurą sterową. W bieżącym odcinku chcę przekazać Ci moje wrażenia z jazdy na takim rowerze. Jeśli chodzi o rowery szosowe oraz grawelowe, to do tej pory miałem wyłącznie do czynienia z ramami aluminiowymi z widelcem karbonowym, więc sądzę że mam bardzo dobrą bazę porównawczą. Dowiesz się również czy wszystkie najbardziej rozpowszechnione cechy karbonu – czyli tłumienie drgań, wysoką sztywność oraz niską wagę – jesteś w stanie odczuć patrząc z perspektywy kolarza rekreacyjnego. Czytaj dalej

Wódz jeździ

Grawelem po lesie. Świetna zabawa!

To był ostatni dzień przed wysyłką Rondo do producenta. Pomimo problemów z osprzętem, postanowiłem wybrać się w trasę i nagrać dla Ciebie materiał, w którym opowiadam o zastosowaniu roweru grawelowego (szutrowego, ang. gravel) w polskich okolicznościach natury. Poruszam również temat fabrycznych opon Panaracer GravelKing oraz odczuciach z jazdy po lesie na sztywnym karbonowym widelcu. Czy między nim a bardzo podstawowym widelcem sprężynowym jest jakaś różnica? Czy może lepszy sztywny widelec niż ciężki ‚odbijak’? Zapraszam Cię do obejrzenia tego odcinka i udzielania się w komentarzach.

Wódz jeździ

Rozjazdowe 50 kilometrów na grawelu

Rozjazdowe kilometry szlakiem Green Velo

Niestety dziś zbyt mało czasu na jakąś konkretną trasę, więc wybrałem się w swoją ulubioną 50-kilometrową pętlę Biłgoraj – Zwierzyniec – Biłgoraj. Niestety w słońcu prawie ze 38 stopni. Wziąłem dwa litry wody. Nie starczyło. Musiałem posiłkować się zapasami Pepsi w restauracji, gdyż jak Ci dobrze wiadomo, od jakiegoś czasu normalne sklepy są pozamykane w niedzielę. Pierwsza część trasy wiodła przez drogi asfaltowe, najczęściej mocno uczęszczane ulice. Powiem Ci szczerze, że lubię jeździć wśród aut. Nabieram doświadczenia i jestem co raz to bardziej czujny na błędy niektórych kierowców, które jestem w stanie zauważyć już z daleka. Czytaj dalej